Rola dyrektora hotelu jest wymagająca. To osoba, która odpowiada za jakość usług, motywowanie zespołu, wyniki sprzedażowe, a także za wizerunek hotelu w oczach gości. Każdy jego dzień to dziesiątki decyzji, które mają realny wpływ na rentowność i reputację obiektu.
A jednak wciąż zdarza się, że dyrektorzy angażują się w negocjowanie cen produktów operacyjnych – od marchewki i wody mineralnej, przez środki czystości, po drobne artykuły techniczne. Na pierwszy rzut oka wydaje się to uzasadnione: przecież każda złotówka się liczy. Tylko czy naprawdę warto, aby ktoś, kto odpowiada za strategię i rozwój hotelu, spędzał czas na rozmowach o groszowych różnicach cenowych?
Zakupy operacyjne to nie tylko negocjacja. To także monitoring rynku, kontrola jakości, analiza kosztów i relacje z dostawcami. To praca, która wymaga czasu i doświadczenia w zupełnie innym obszarze niż zarządzanie hotelem. Dlatego coraz częściej mówi się o outsourcingu – o powierzeniu tego procesu specjalistom, którzy negocjacje i optymalizację kosztów mają w DNA.
Właśnie z tej potrzeby powstała Hotelowa Grupa Zakupowa. Dzięki wspólnej skali działania hotele mogą uzyskiwać lepsze warunki cenowe, oszczędzać czas i zyskać dostęp do sprawdzonych dostawców. Dyrektorzy nie muszą wtedy zajmować się ceną marchwi czy wody – mogą w pełni skoncentrować się na tym, co naprawdę rozwija hotel: gościach, zespołach i strategii.
Nadszedł czas, żeby w naszej branży zmienić podejście i spojrzeć na zakupy nie jako na uciążliwy obowiązek, ale jako obszar, który można wspólnie zoptymalizować.