Czy dyrektorzy hoteli powinni zajmować się negocjacją cen marchewki?

Czy dyrektorzy hoteli powinni zajmować się negocjacją cen marchewki?

Rola dyrektora hotelu jest wymagająca. To osoba, która odpowiada za jakość usług, motywowanie zespołu, wyniki sprzedażowe, a także za wizerunek hotelu w oczach gości. Każdy jego dzień to dziesiątki decyzji, które mają realny wpływ na rentowność i reputację obiektu.


A jednak wciąż zdarza się, że dyrektorzy angażują się w negocjowanie cen produktów operacyjnych – od marchewki i wody mineralnej, przez środki czystości, po drobne artykuły techniczne. Na pierwszy rzut oka wydaje się to uzasadnione: przecież każda złotówka się liczy. Tylko czy naprawdę warto, aby ktoś, kto odpowiada za strategię i rozwój hotelu, spędzał czas na rozmowach o groszowych różnicach cenowych?


Zakupy operacyjne to nie tylko negocjacja. To także monitoring rynku, kontrola jakości, analiza kosztów i relacje z dostawcami. To praca, która wymaga czasu i doświadczenia w zupełnie innym obszarze niż zarządzanie hotelem. Dlatego coraz częściej mówi się o outsourcingu – o powierzeniu tego procesu specjalistom, którzy negocjacje i optymalizację kosztów mają w DNA.


Właśnie z tej potrzeby powstała Hotelowa Grupa Zakupowa. Dzięki wspólnej skali działania hotele mogą uzyskiwać lepsze warunki cenowe, oszczędzać czas i zyskać dostęp do sprawdzonych dostawców. Dyrektorzy nie muszą wtedy zajmować się ceną marchwi czy wody – mogą w pełni skoncentrować się na tym, co naprawdę rozwija hotel: gościach, zespołach i strategii.


Nadszedł czas, żeby w naszej branży zmienić podejście i spojrzeć na zakupy nie jako na uciążliwy obowiązek, ale jako obszar, który można wspólnie zoptymalizować.

środa, 13 maja 2026

Zapraszamy do współpracy

Jesteśmy dostępni od poniedziałku do piątku w godz. 8:00–17:00. Skontaktuj się z nami – chętnie odpowiemy na pytania, doradzimy i pomożemy we wdrożeniu współpracy.