Po dwóch dekadach doczekaliśmy się projektu zmian, który ma szansę uwolnić polskie hotelarstwo od archaicznych wymogów. Branża, generująca 40 mld zł rocznych wpływów do budżetu, w końcu doczeka się przepisów, które zamiast faksów i radiostacji, stawiają na Wi-Fi, ekologię i cyfryzację.
Co konkretnie ma się zmienić? Oto najważniejsze punkty:
- Koniec z anachronizmami: Zniknie obowiązek posiadania faksu w recepcji oraz radioodbiorników i telewizorów tam, gdzie zastąpi je sieć Wi-Fi.
- Nowoczesne standardy: Obowiązkowe Wi-Fi w każdym hotelu oraz miejsca do ładowania urządzeń mobilnych.
- Elastyczność metrażowa: Wprowadzone zostanie dopuszczalne 10-procentowe odchylenie od wymaganej powierzchni pokoju. Do metrażu będzie można wliczać przedpokoje, aneksy barowe czy loggie – będzie to ogromne ułatwienie dla obiektów w budynkach zabytkowych.
- Parkingi pod kontrolą: Hotele w zwartej zabudowie miejskiej zostaną zwolnione z wymogu zapewnienia miejsc postojowych na czas przyjazdu i odjazdu gości. W obiektach najwyższych kategorii (4* i 5*) fizycznie strzeżone parkingi będzie można zastąpić nowoczesnym monitoringiem.
- Ekologia i oszczędności: Brak sztywnych wymogów dotyczących wilgotności powietrza (oszczędność na klimatyzacji) oraz woda z saturatorów zamiast butelkowanej.
Rozporządzenie ma wejść w życie prawdopodobnie jeszcze w kwietniu 2026 roku, z 6-miesięcznym okresem przejściowym na dostosowanie się obiektów.
Co to oznacza dla hotelarzy?
Przede wszystkim oszczędności i możliwość inwestowania w to, co dla gościa jest najważniejsze: jakość obsługi, design i nowoczesne technologie, zamiast utrzymywania martwych przepisów.
Dla hoteli, które planowały podniesienie kategorii, to szansa na zdobycie kolejnej gwiazdki przy mniejszym nakładzie kosztów modernizacyjnych.
Źródło: prawo.pl